Egzamin ze wspólnotowej dojrzałości

Prezydent-elekt Andrzej Duda ma ogromne powody do satysfakcji. Niesłychanie ciężką pracą w kampanii, mądrą strategią, lecz także dzięki swemu niewątpliwemu politycznemu talentowi wywalczył – bojem – prezydenturę. Ale obóz III RP nie został rozbity. Wciąż jest groźny

Szczerze mówiąc, przy takich błędach, głupstwach i poziomie prowadzenia kampanii Bronisław Komorowski powinien przegrać kilkunastoprocentową różnicą. Na to się zresztą w pewnym momencie zanosiło – zanim doszło do debaty w opanowanej przez PO–PSL TVP, w otoczeniu obecnego lokatora Belwederu pojawiła się obawa już nie tyle przed porażką, ile przed klęską. Pierwsze dni po pierwszej turze były bowiem dla
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: