Pospolite ruszenie

Pogratulować konsekwencji! Nawet w chwili schodzenia ze sceny historyk Komorowski Bronisław MUSIAŁ zaliczyć wpadkę, bredząc o „pospolitym ruszeniu”.
Szanowny były panie prezydencie – „pospolitym ruszeniem” tegorocznej batalii byliśmy akurat my, młodzi Polacy, patrioci, ochotnicy, amatorzy... Po waszej stronie stanęły hufce zaciężne, najemnicy i kondotierzy.


Wykorzystaliście do walki bezwzględnie i z pełną determinacją wszystkie instytucje państwa – władzę pierwszą, drugą i czwartą. Mieliście rząd i parlament, sądy i samorządy. Dysponowaliście najlepszym sprzętem, pieniędzmi i najlepszymi fachowcami, których nazwiska imiona i przydomki (np. Jowita i Misiek
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: