Rząd bez Balcerowicza

„Dwa Kolory” to zapis rozmów przeprowadzonych w 2003 r. w czasie realizacji filmu dokumentalnego pod tym samym tytułem – z Jarosławem i Lechem Kaczyńskimi, Janem Olszewskim, Antonim Macierewiczem, Ryszardem Bugajem, Bogdanem Borusewiczem, Lechem Dymarskim i Janem Marią Rokitą. 

Rozmowy dotyczyły opozycji działającej do 1989 r. oraz okresu transformacji do 1993 r., natomiast czytane dzisiaj pomagają zrozumieć, dlaczego polskie państwo tylko „pełni obowiązki” polskiego państwa, dlaczego faktycznie nie istnieje. Na potrzeby tej publikacji proponuję temat fundamentalny – „plan Balcerowicza” i fragment rozmowy z Janem Olszewskim. 

Pan nie chciał na ministra finansów Balcerowicza, bo nie zgadzał się Pan z jego koncepcją ekonomiczną, ale czy pan Olechowski musiał kontynuować założenia Balcerowicza?
Pod koniec roku 90 nie można było mieć żadnych wątpliwości co do tego, jaki jest założony kierunek reform wicepremiera Balcerowicza. W momencie, kiedy wystąpił ze swoim planem, miał jedną przewagę nad wszystkimi innymi potencjalnymi konkurentami. On jeden miał swój plan. Nikt nie zgłosił analogicznej całościowej koncepcji przekształceń ekonomicznych w Polsce. Przy czym wtedy wydawało się, że to jest bardzo ryzykowny, skokowy projekt dokonania reformy, ale pozwalający w bardzo krótkim czasie na przejście do zupełnie nowego układu. Przypominam, że wtedy Balcerowicz zapowiadał, iż pierwsze rezultaty jego reformy będą widoczne już po paru tygodniach. Trzeba powiedzieć, że jedynym takim widocznym elementem było to, że na pustych półkach sklepowych, do których widoku przyzwyczailiśmy się w PRL-u, nagle pojawiły się towary w ogromnym wyborze. No, ale wszystkie inne zapowiedzi tej reformy nie sprawdziły się. Nie sprawdziły się po paru tygodniach, po paru miesiącach, także po kilkunastu miesiącach. A pod koniec roku 90 były już widoczne dwie rzeczy. Po pierwsze, że mamy do czynienia z ogromnym, zagrażającym właściwie wszystkim dziedzinom...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: