W pościgu za Europą

Na obecną pozycję Polski w Europie, daleką od naszych aspiracji, mają wpływ ogromne zniszczenia dokonane podczas dwóch wojen światowych i zapóźnienia niemal półwiecza komunizmu. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza udało się nam do pewnego stopnia dogonić najbardziej rozwinięte gospodarki europejskie. Jednak PKB w przeliczeniu na Polaka to obecnie tylko 38,5 proc. średniej unijnej

Polskie PKB jest ponad trzy razy niższe od tego w Niemczech. Podobnie wygląda porównanie poziomu płac. Jakie mamy szanse na dogonienie Europy? Ekonomiści wymieniają różne recepty na znaczące wzmocnienie pozycji Polski, jej gospodarki i poziomu życia społeczeństwa. Zgodni są co do jednego: nasz rozwój gospodarczy na obecnym poziomie (ok. 3 proc. rocznie) jest dalece niewystarczający. Powinien znacząco wzrosnąć, co najmniej do średniego poziomu z pierwszej dekady transformacji, tj. do ponad 4 proc. rocznie. 
Europa daleko i blisko
– Daleko nam do poziomu średniej unijnej w poziomie rozwoju, daleko nam także do Europy pod względem płac – mówił europoseł Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta, podczas jednego ze spotkań tegorocznej kampanii prezydenckiej. Aby „daleko” zamienić na „blisko”, władze powinny wykorzystać wszystkie szanse na przyspieszenie rozwoju. W przeciwnym razie nasi obywatele nadal będą masowo wyjeżdżać do bogatszych krajów unijnych w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Z ostatniego raportu Work Service wynika, że co piąty Polak rozważa obecnie emigrację zarobkową, a odsetek zdecydowanie planujących wyjazd z kraju wzrósł w tym roku do 6,4 proc. (prawie 1,3 mln osób) z 5 proc. w 2014 r. Ponadto 20,7 proc. Polaków jest gotowych rozważyć kwestię emigracji, jeśli zajdzie taka potrzeba lub możliwość.
Wolniej, za wolno
W dodatku w związku kryzysem trapiącym gospodarki europejskie, który przerodził się w obecną stagnację, także nasza gospodarka spowolniła. Jak zauważył Krzysztof Kolany, główny analityk portalu Bankier.pl, w latach...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: