Pocieszenie, przyjemność, które czujemy za przyczyną np. zjedzenia kremówki bądź zobaczenia ukochanej osoby – mają źródło w stworzeniu. Pocieszenie bez stworzonej przyczyny pochodzi bezpośrednio od Boga

Dodano: 31/03/2015

Radość Zmartwychwstania

Przed nami oczekiwanie Wielkiego Czwartku, smutek Wielkiego Piątku, martwota Wielkiej Soboty i Radość Wielkiej Niedzieli. Dlaczego piszę Radość z dużej litery w gazecie, która nie lubi dużych liter? Bo czym innym jest Radość Zmartwychwstania, a czym innym każda inna radość. Nie wiem, czy kogoś tak jak mnie zaintrygował fragment Nowego Testamentu, w którym opisany jest moment rozsyłania uczniów. Jezus mówi m.in.: „Kiedy wejdziecie do jakiegoś domu, powiedzcie: pokój wam. Jeśli są godni pokoju, zostanie z nimi, jeśli nie są, pokój powróci do was”. Jezus mówi o pokoju jak o czymś wręcz materialnym. Kromkę chleba też można przyjąć lub odrzucić. Nastroje, najczęściej kojarzone z życiem duchowym, są subiektywne. Tu widzimy jasno, że Jezus mówi o rzeczywistości duchowej jako o przestrzeni obiektywnej. Wręcz dotykalnej. I właśnie z tego powodu piszę o radości z dużej litery. Ta Radość Wielkanocna jest bowiem namacalna. Jest dowodem obecności Boga w człowieku. Św. Ignacy pisał
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze