Byłem w Rosji

Dodano: 18/03/2015 - Nr 11 z 18 marca 2015

Z pierwszej wizyty w Rosji zapamiętałem głównie to, że byliśmy zakwaterowani pod Moskwą w ośrodku należącym do KGB Byłem w Rosji kilkakrotnie. Głównie służbowo (bo trudno uznać za pobyt w Rosji przejazd z moją śp. Mamą nad Morze Czarne na wakacje, pociągiem jadącym do Bułgarii  przez część Związku Sowieckiego). Pierwszy raz, już jako człowiek dorosły, 29-letni poseł na Sejm RP, byłem w Moskwie w związku z posiedzeniem jednej z komisji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, gdzie reprezentowałem Polskę. ZSRS właśnie się spektakularnie rozpadał, Pakt Północnoatlantycki szukał nowej formuły (i do dziś szuka, niestety), a konferencję zorganizowano – dość ekscentrycznie – w stolicy dogorywającego „Sojuzu”.   Pamiętam, że byłem bacznie obserwowany przez Rosjan i jednemu z nich, przedstawicielowi władzy, wyrwało się w pewnym momencie: „Wy to nie wyglądacie na posła”. Byłem tym zaskoczony, bo przecież garnitur, krawat itd., ale później zrozumiałem, że nie miałem bardzo drogiego
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze