Czekam na film Antoniego Krauzego

Rozpoczynają się zdjęcia do filmu „Smoleńsk”, bez wątpienia najbardziej zwalczanego obrazu ostatnich lat. Media utrwalające rosyjską wersję przebiegu tragedii z 10 kwietnia 2010 r. na przemian albo wyszydzają pomysł jego realizacji, albo nim straszą. Ze „Smoleńska” musiał się swego czasu tłumaczyć minister kultury, który, rzecz jasna, złotówką go nie wsparł, lecz także – i to był główny zarzut – niewystarczająco zwalczał ten „pisowski” film. Minister Zdrojewski (dzisiaj europoseł PO) ogłaszał, iż to nieodpowiednia pora, za wcześnie, zbyt wielkie emocje, sprawa polityczna itd.

Konia z rzędem temu, kto wskaże inny przykład tak otwartej i bezczelnej próby
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: