Hybrydowe ludziki Putina nad Bałtykiem

Dodano: 24/02/2015 - Nr 8 z 25 lutego 2015

Rosja–NATO \ Od propagandy do „legionu zagranicznego”

Czy kolejnymi ofiarami prowadzonej przez Putina wojny hybrydowej staną się kraje bałtyckie? Szczególnie narażone na atak mogą być Łotwa i Estonia – kraje, w których liczna mniejszość rosyjska jest w kręgu oddziaływania prowadzonej przez Moskwę kampanii propagandowej Znaczenie terminu „wojna hybrydowa” wyjaśnił niedawno szef centrum reagowania kryzysowego w sztabie zjednoczonych sił zbrojnych NATO  w Europie generał Nico Tak: „Chodzi o użycie klasycznych sił zbrojnych, grup dywersyjnych, nielegalnych formacji zbrojnych, przy jednoczesnym organizowaniu protestów z wykorzystaniem wpływu środków informacyjno-propagandowych, uzupełnionych atakami hakerskimi na systemy informacyjne przeciwnika. Wszystkie te elementy są stosowane w sposób skoordynowany i mają doprowadzić do osiągnięcia ściśle określonych celów politycznych”. Tego typu działania zastosowała Rosja na Ukrainie, wprowadzając swoje oddziały w nieoznakowanych mundurach na Krym i do Donbasu. Operacjom o charakterze
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze