Dziewulski, Dukaczewski, Komorowski

Popłoch, w jaki wpadły prorządowe media już w trakcie konwencji Andrzeja Dudy, wskazuje, iż wcześniej trwały w przekonaniu o niezagrożonej pozycji Bronisława Komorowskiego w wyścigu prezydenckim. Operatorzy propagandowych wajch, od lat stojący na straży kordonu medialnego bezpieczeństwa urzędującej głowy państwa, byli do ubiegłej soboty pewni, że są w stanie tak sterować przekazem, by z ględzącego chłopka roztropka zrobić dostojnego ojca narodu. Ale najwyraźniej sami padli ofiarą własnych manipulacji – uwierzyli, iż Komorowski jest znacznie lepszy, niż jest naprawdę, i doznali szoku. To dlatego przez kilka godzin po konwencji kandydata PiS maszyna propagandowa zacięła się i dopiero
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: