Klincz na szczytach

Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma – tak mniej więcej można podsumować relacje między obozami prezydenta Bronisława Komorowskiego i premier Ewy Kopacz. Za plecami pani premier jest Donald Tusk i to on wyraźnie dał do zrozumienia prezydentowi, że nie ma zgody na dymisję Kopacz i zastąpienie jej politykiem z otoczenia Komorowskiego. Belweder nie ustaje w cichym podkopywaniu pozycji szefowej rządu, nie ma jednak mocy, by plan swój zrealizować

Ambicje prezydenta są jasne – chęć osłabienia wreszcie wpływów Donalda Tuska i zmiana na stanowisku premiera. Chodziłoby przede wszystkim o to, by zamiast Ewy Kopacz premierem była osoba, która – mówiąc oględnie
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: