Najemnicy Putina torturują Polaków

Dodano: 27/01/2015

OKONIEM \ Katarzyna Gójska-Hejke

Być może ostatnie wydarzenia na Ukrainie zwiastują nową, jeszcze bardziej agresywną fazę toczącej się tam wojny. Sankcje, przede wszystkim amerykańskie, przynoszą efekty – Rosja słabnie, traci miliardy dolarów, ale toczący ją kryzys nie jest jeszcze na tyle silny, by uniemożliwić próbę zniszczenia Ukrainy. Tym bardziej że Kreml widzi szansę na rozbicie jedności Unii w sprawie sankcji. Jednym słowem w Moskwie wiedzą, że czas zaczyna działać na ich niekorzyść. Jeśli chcą zrealizować swoje plany, mają na to najwyżej kilka misięcy. Jakie działania w tym newralgicznym czasie podejmuje polska dyplomacja? Prawda jest taka, że rząd PO–PSL uczynił z tej służby państwowej byt czysto teoretyczny. Tak, jest w Warszawie budynek opatrzony szyldem „Ministerstwo Spraw Zagranicznych”, są placówki dyplomatyczne. Ale co z tego? Nic. Od czasu wybuchu wojny na Ukrainie Polska wypadła z gry w tej sprawie. W najtrudniejszej sytuacji międzynarodowej w Europie od lat jesteśmy bezwolnym obserwatorem, choć
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze