Poputczycy

Dodano: 15/10/2014 - Nr 42 z 15 października 2014

Marcin Wolski \ Proponuje

Żaden z generałów nie zgodził się przejść na służbę do Berii, musieli zadowolić się pułkownikiem Berlingiem oraz grupą młodszych, lewicujących oficerów Termin „janczarzy”, użyty przez Tadeusza Kisielewskiego w stosunku do żołnierzy I Armii WP, jest tyle chwytliwy, ile dyskusyjny. Janczarzy w dawnej Turcji to brańcy pochodzący z jasyru, przerobieni w żołnierzy Proroka. W przypadku żołnierzy Berlinga mieliśmy do czynienia z ludźmi dojrzałymi, wychowanymi w II RP i podczas okupacji, przywiązanymi do polskiej tradycji i wiary. O janczarach można było mówić przy następnym pokoleniu, już w Polsce Ludowej, którego forpocztę stanowił Wojciech Jaruzelski. Sam zresztą autor zauważa dość istotny podział na masy żołnierskie i kadrę. Masy wywodziły się z tych, co nie zdążyli do Andersa, mieszkańców kolejno wyzwalanych Kresów, i trudno kwestionować ich patriotyzm, męstwo, a często bohaterską śmierć. Co innego z kadrą. Ta składała się z garstki renegatów – oficerów II RP, którzy (
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze