Europarlament od kuchni

Tym razem, wyjątkowo, tytuł tej wieloletniej rubryki powinien brzmieć nie „Widziane z Brukseli”, lecz „Widziane w Brukseli”. Dzisiaj chciałbym opowiedzieć o molochu, w którym pracuję i mam prawdziwy zaszczyt reprezentować moją Ojczyznę od dziesięciu lat. To będzie story o Parlamencie Europejskim, z jakiego istnienia nie zdajecie sobie sprawy. Boć to jest swoiste państwo w państwie

Na przykład kto wie, że na brukselską część europarlamentu – jedną z trzech siedzib PE, obok Strasburga i Luksemburga – składa się aż 16 budynków? Zajmują one blisko 620 tys. metrów kwadratowych. W stolicy Alzacji jest ich już „tylko” pięć. Ale te francuskie włości PE też są spore – to
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: