Rio Bravo w Kurdystanie

Western zawdzięcza żywotność otwartej konstrukcji artystycznej, tolerującej modyfikacje i częste kopiowanie. Jego źródła biją w realiach pogranicza Stanów, w starciach pionierów i Indian, kowbojów i ranczerów, bandytów i policjantów, bankowców i poszukiwaczy złota, w relacjach białych, czarnych i czerwonych… Jest w tym energia narodzin nowego świata, powracająca w różnych okolicznościach.

Kurdyjski reżyser Hiner Saleem dostrzegł szansę reaktywacji mitycznej opowieści o Dzikim Zachodzie u siebie, na pograniczu irańsko-tureckim, w odrodzonym Kurdystanie. Do górskiej wioski zdominowanej przez przemytników i miejscową mafię przyjeżdża Baran (Arslan), nowy szef
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: