Problem nawrócenia imperium

Zawierzenie Rosji Najświętszemu Sercu Maryi miało stać się, wedle tajemnic fatimskich, krokiem ku nawróceniu tego kraju i zapanowaniu pokoju na świecie. Niestety, choć Rosja została zawierzona, nic nie wskazuje na to, by rzeczywiście się nawróciła, i by można było mówić o okresie pokoju, który z owym nawróceniem miał być związany

Upadek komunizmu zapowiadał takie nawrócenie, ale – jak widać obecnie – ono się nie dokonało. Warto jednak podkreślić, że są teologowie i badacze, którzy kwestionują wystarczalność zawierzenia Rosji do nawrócenia tego kraju, przypominając, że w żadnym z zawierzeń podjętych przez papieży Piusa XII, Pawła VI i św. Jana Pawła II nie pada wprost takie sformułowanie.
Nihilizm kontra nihilizm
Słowa Władimira Putina, jego ostry spór z „Gejropą”, a także wspieranie wartości rodzinnych czy podpieranie się prawosławiem w usprawiedliwianiu swoich działań (a ze wszystkim tym mamy do czynienia) nie powinny nas zwodzić. Rosja nadal trwa w postkomunizmie i nic nie wskazuje, by zaczęła z niego wychodzić. Liczba aborcji w tym tak deklaratywnie chrześcijańskim kraju wynosi według różnych danych od 3 do 9 mln rocznie. I choć Władimir Putin deklaruje walkę z nią, to nie zakazał zabijania nienarodzonych (a nie ulega kwestii, że ma takie możliwości). Trudno też dostrzec realne nawrócenie (nawet jeśli chodzić by miało jedynie o powrót do prawosławia, a nie o przyjęcie katolicyzmu) w statystykach praktyk religijnych Rosjan. Nadal praktykuje jedynie mniejszość (regularnie zaledwie kilka procent). Nie zmienia tego nawet to, że Władimir Putin do cerkwi uczęszcza i wymaga od swoich najbliższych współpracowników chrztu (u batiuszki, który jest kapelanem FSB).
Trudno też poważnie traktować zapewnienia o nawróceniu, gdy Rosja bezprawnie i niezgodnie z jakimikolwiek normami moralnymi atakuje inne suwerenne państwo (też zresztą o tradycji prawosławnej, a przynajmniej wschodniochrześcijańskiej). Ewangeliczna zasada oceniania...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: