Nowy wymiar wojny

Dodano: 20/08/2014 - Nr 34 z 20 sierpnia 2014

Z BLISKA \ Jan Pospieszalski

Po niedzielnych rozmowach dyplomatów w sprawie wojny na Ukrainie  trudno było oczekiwać jakiegoś twardego stanowiska. Przedstawiciele Francji i Niemiec przyjmują postawę, jakby konflikt ten był zderzeniem dwóch równoprawnych racji. Jakby to była wojna, w której nie sposób określić, kto jest agresorem, a kto ofiarą. Ot, po prostu kataklizm, gdzie jacyś źli ludzie walczą ze sobą, a cierpią cywile, w tym kobiety i dzieci. Ta postawa ministrów zbieżna jest z tonem, w jakim relacjonują wojnę tamtejsze media, a co za tym idzie, jaki jest klimat debaty publicznej. Gdy zapytałem młodego, wykształconego Francuza, co myśli o zestrzeleniu malezyjskiego samolotu, przekonywał mnie, że wśród wersji, które według niego należy brać pod uwagę, jest też taka, że aktu terroru dokonali omyłkowo Ukraińcy, ponieważ celowali w samolot Putina, który właśnie tamtędy miał przelatywać. Zapewniał mnie, że na poważnie rozważano to we francuskich mediach. Z kolei na ulicach niemieckich miast pełno
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze