Szykujmy się na pokój

Z nieodległej przeszłości \ Szczyt (głupoty) noblistów

Mądrości starożytne nie muszą być wieczne. Zanim jednak osoby, które są tak wypromowane jak nobliści, wezwą ludzkość do przyjęcia „nowego myślenia na temat osiągania pokoju”, niech pójdą po rozum do głowy i się nieco podkształcą Starożytnym Rzymianom, a konkretnie Cyceronowi (żył w latach 106–43 przed narodzeniem Chrystusa), zawdzięczamy formułę: „Historia nauczycielką życia”. Należy studiować przeszłość, by nie powtarzać błędów. A czasem nie trzeba w przeszłość sięgać bardzo daleko, by wyciągnąć z niej ważne nauki. W ramach wakacyjnego porządkowania szpargałów znalazłem czterostronicowy dodatek do „Gazety Wyborczej” zatytułowany „Gazeta na Nobla”, z logo podmiotu o nazwie „Fundacja Lecha Wałęsy”. Data tego materiału to 10 grudnia 2013 r. Rzecz dotyczy szczytu noblistów, który odbył się w Warszawie – jeszcze w październiku 2013 r. Przybyli nobliści, laureaci Pokojowej Nagrody Nobla: Dalajlama XIV, były prezydent RPA Fredrik Willem de Klerk, irlandzkie działaczki

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze