IV Rzeczpospolita musi się udać

To musi być Polska, w której wszyscy, którzy pracują dla państwa, ci, których wspólnie nazywamy aparatem państwowym, będą służyć obywatelowi, będą nam służyć! Niezależnie od tego, czy są policjantami, urzędnikami, nauczycielami. Niezależnie od tego, jaką konkretną pracę czy służbę wykonują, bo po to są! Po to są, by służyć zwykłemu obywatelowi. By służyć Polakom! By służyć naszej teraźniejszości, naszej przyszłości.

Bo wreszcie to musi być Polska odważnej i zdecydowanej polityki zagranicznej. Polityki broniącej polskich interesów. Można to porównać do okrętu, który ma napęd i ster, a w żadnym razie nie może być tak, że jest to jakiś kawał drewna bez napędu, bez steru, który płynie głównym nurtem – jak to się ostatnio mówi – tylko nie wiadomo, dokąd ten nurt nas prowadzi!

I to wreszcie musi być Polska, w której nasi rodacy, nasi obywatele, wszyscy, ale szczególnie ci młodzi, ci dzisiaj dotknięci masowym bezrobociem, będą mieli szansę. Trzeba te wszystkie bariery, które tworzy złe prawo, które tworzą kliki, mafie, korupcja, zniszczyć. To dopiero będzie taka Polska!

Ten wielki kapitał, który zgromadziliśmy w naszych umysłach, naszych sercach w ciągu ostatnich przeszło 20 lat, który zgromadziliśmy dzięki społeczeństwu, dzięki rodzinom, ten kapitał musi być wykorzystany. On może eksplodować, on może pchnąć Polskę do przodu, w wielkim tempie, ale nasz porządek publiczny, nasz porządek społeczny, nasz porządek ekonomiczny musi być inny. Musi być zmieniony.

O takiej Polsce marzył Lech Kaczyński, mój śp. brat. Marzył i pracował dla niej – jako działacz „Solidarności”, jako szef Najwyższej Izby Kontroli, jako minister sprawiedliwości, jako prezydent tego miasta i wreszcie jako prezydent Rzeczpospolitej. Walczył o nią i może dlatego nie ma go już wśród nas. Ale jego testament jest z całą pewnością aktualny.

I musimy też pamiętać, że ci, którzy zabiegali o dobry los ojczyzny, powinni być uczczeni – bez małostkowych...
[pozostało do przeczytania 38% tekstu]
Dostęp do artykułów: