Strategia zła

Odwołanie prof. Bogdana Chazana, a także wydarzenia minionego tygodnia związane z tą sprawą ujawniły strategię zła. Warto ją poznać, by skutecznie podjąć walkę w obronie życia, bo aborcjoniści i eutanaziści się nie poddadzą

Nagonka na prof. Bogdana Chazana zakończyła się sukcesem aborcjonistów i eugeników. „Katotalib” – by posłużyć się ich terminologią – został ustrzelony. A jego skalp wiwatującym barbarzyńcom podała Hanna Gronkiewicz-Waltz, która jeszcze niedawno szczyciła się swoim katolicyzmem i przekonywała, że w nauczania św. Jana Pawła II najbardziej fascynowała ją obrona życia. Teraz okazało się jednak, że obrona życia to kwestia ideologiczna, a sama pani prezydent postanowiła się trzymać nie tyle wiary, którą rzekomo wyznaje, i nawet nie wskazań sumienia, ile wskazówek płynących z „Gazety Wyborczej” i prawa stanowionego w Polsce. Afera medialna rozpętana wokół prof. Chazana doprowadziła również do tego, że – przynajmniej w tej chwili – większość Polaków uznaje, iż zabijanie chorych należy do obowiązków lekarza, więcej nawet, nie ma on prawa odmówić współudziału w takich działaniach. Warto pokazać, co doprowadziło do takiej sytuacji, czyli jakimi metodami posługują się współcześni eugenicy.
O wyższości prawa stanowionego nad naturalnym
Obecni eugenicy jako argument podnoszą przede wszystkim to, że nikomu nie wolno łamać prawa. I byłoby to godne pochwały, gdyby nie fakt, że nie jest jasne, czy prawo, o którego złamanie oskarża się prof. Chazana (czyli ustawę o wykonywaniu zawodu lekarza i dentysty), jest – na co zwracają uwagę prawnicy, wiceminister sprawiedliwości, a nawet rzecznik praw obywatelskich – niekonstytucyjne, a do tego sprzeczne z fundamentalnymi prawami człowieka. Polska konstytucja, a także międzynarodowe zasady obejmujące prawa człowieka, jasno przyznają bowiem każdemu prawo do wolności sumienia i wyznania. Zapisy dotyczące klauzuli sumienia w istocie zaś takie prawo lekarzowi odbierają, zmuszając go do...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: