Krótka historia wzlotu i upadku Romana Giertycha

Od Młodzieży Wszechpolskiej do afery taśmowej \ O bohaterze ostatnich nagrań „Wprost”

Jeden z naszych rozmówców tak podsumowuje aferę taśmową z udziałem Romana Giertycha: „Był zapasowym jokerem w talii Donalda. W rządzie Tuska zostały same głupki i specjaliści od PR, więc Giertych jako człowiek zręczny i inteligentny miałby duże pole do popisu. Być może plotki o objęciu przez niego fotela szefa MSW nie były tak do końca bezpodstawne. Ale teraz wszystko się skończyło. Nawet takie plotki” Jest początek września 2004 r. Ledwo dwa miesiące wcześniej sejm powołał komisję śledczą ds. PKN Orlen. Miała ona zbadać machlojki wokół koncernu, w tym wykorzystanie przez najwyższych funkcjonariuszy państwa służb specjalnych (UOP) do nielegalnych nacisków na organa wymiaru sprawiedliwości, by wywrzeć presję na członkach zarządu spółki (m.in. bezpodstawnie zatrzymano prezesa Orlenu). Wiadomo było, że komisja będzie skrupulatnie badać aferę, a jednym z czarnych bohaterów, którymi się zainteresowała, był oligarcha Jan Kulczyk. Potajemne spotkanie na Jasnej Górze, czyli
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze