Czego nie napisałem

Książkę o Mochnackim pisałem trzy razy – i trzykrotnie zniszczyłem to, co napisałem. Nie wiem, dlaczego ta książka mi się nie udała – powinna się udać, bo o Mochnackim myślałem zawsze z czułością, więcej – z miłością i z podziwem, i uważałem go, i nadal uważam, za mojego duchowego ojca – choć jestem teraz od niego starszy o niemal pięćdziesiąt lat. Moją miłością obejmowałem też jego brata Kamila – miała to być książka o nich obu, Maurycym i Kamilu. Piszę o nich po imieniu, bo należę do tej...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: