Czy za taśmami mogą stać USA

Dodano: 24/06/2014 - Nr 26 z 25 czerwca 2014

Afera podsłuchowa \ Czy Stany Zjednoczone szykują u nas zmianę władzy?

Nie mamy wiedzy, kto był realnym wykonawcą, inspiratorem i mocodawcą afery taśmowej. Nie da się wykluczyć, że nie ma ona wcale większych międzynarodowych uwikłań. Być może rację ma premier Tusk i większość publicystów, sugerując, że za aferą stoją Rosjanie. Jednak patrząc na to, kto dzisiaj może zostać beneficjentem tej afery, wiele wskazuje na to, że wywołało ją jakieś lobby działające na rzecz USA Kto traci na aferze taśmowej? Przede wszystkim lobby niemieckie. Uderza ona bardzo mocno osobiście w premiera, ministra spraw zagranicznych i wielu polityków z najbliższego otoczenia Donalda Tuska. Taśmy ujawniają i kompromitują proniemieckie sympatie Radosława Sikorskiego (przy okazji też najbardziej prorosyjskiego szefa MSZ od wejścia Polski do NATO), pokazują, że rzekoma proamerykańska polityka rządu jest zwykłą fikcją. Jeszcze więcej na aferze może stracić Rosja. Czeka ją prawdziwa katastrofa, jeżeli polski rząd zrezygnuje ze wspierania polityki Berlina polegającej na
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze