Zaiste był Synem Bożym

„A była to śmierć krzyżowa”

Śmierć przez powieszenie na drzewie znana była w całym świecie antycznym, pogańskim i żydowskim („Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie (…)” – nakazywał Stary Testament (Pwt 21, 22)).

Jeśli przyjmiemy, że w czasach antycznych posługiwano się wieloma rozmyślnymi rodzajami tortur, a zwykli obywatele brali udział w egzekucjach publicznych, obcując z okrucieństwem niemal na co dzień, możemy sobie wyobrazić, jak straszna musiała być śmierć krzyżowa, skoro współcześni czasom jej stosowania Seneka i Cyceron pisali o niej z trwogą i przerażeniem. „Samobójstwo jest lepsze niż okrutny los istoty osadzonej na krzyżu” – stwierdzał Seneka, a Marek Tuliusz Cyceron dodawał: „Sam wyraz »krzyż« powinien być daleko nie tylko od ciała obywatela rzymskiego, ale i od jego myśli, oczu i uszu. Bo nie tylko stosowanie tej kary śmierci, ale nawet napomknienie o niej niegodne jest obywatela rzymskiego i człowieka wolnego”.

Wśród Żydów krzyżowanie było rzadkością, z reguły osądzonego najpierw kamienowano, a potem wieszano na drzewie. Wielkim echem odbiła się kara, jaką zastosował Aleksander Janneusz, władca Judei, wobec buntowników faryzejskich. Po wygranej bitwie pod Sychem w 88 r. przed Chr. nakazał ukrzyżowanie 800 z nich, co miało być elementem rozrywki podczas świętowania zwycięstwa.

Śmierć na krzyżu była zatem najokrutniejszą i najbardziej poniżającą karą w starożytnym świecie, a techniki jej wykonywania, doskonalone przez wieki, miały w efekcie potęgować mękę i jeszcze bardziej upokarzać skazańca. Jej istotą było wystawienie zbrodniarza na widok publiczny, a przedłużanie agonii nawet do kilku dni przez stosowanie różnych podpórek pod nogi czy pośladki miało działać prewencyjnie na ewentualnych naśladowców. Człowiek w ten sposób umierał nie przez uduszenie, ale z wycieńczenia. Umierał nagi, bo jego hańba miała być całkowita. Zwłoki...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: