Narodziny pokolenia JP2

Pan przemówił do Mojżesza i rzekł: Powiedz im: Wy wszyscy, którzy zostaliście spisani w wieku od dwudziestu lat wzwyż, wy, którzyście przeciwko Mnie szemrali, nie wejdziecie z pewnością do kraju, w którym uroczyście przysiągłem wam zamieszkanie, z pewnością nie wejdziecie – z wyjątkiem Kaleba i Jozuego. A synowie wasi będą się błąkali na pustyni przez czterdzieści lat (Lb. 14. 26-33). Biblia Tysiąclecia

Są pokolenia, które wiele mają, a jeszcze im dodano, tak że mają nadmiar. I są pokolenia, które nie mają, a jeszcze zabiera im się to, co mają. Ta ewangeliczna przypowieść jak ulał pasuje do pokolenia tzw. niżu demograficznego, czyli Polaków wchodzących w dorosłe życie w czasach kryzysów gospodarczych lat 1978–1997. Choć to pokolenie większość dorosłego życia spędziło „na pustyni” pod wodzą papieża, choć był jedynym autorytetem, jaki mieli, to dali go sobie odebrać. Miano „pokolenie JP2” media przyznały nie ludziom, którzy uczestniczyli w triumfalnych pielgrzymkach polskiego papieża, lecz pokoleniu następnemu, które mało zna naszego papieża i nie bardzo chce realizować jego przesłanie.
Nazwa „pokolenie JP2” nie jest pojęciem polskim. Narodziło się we Francji w 1997 r. po Światowych Dniach Młodzieży w Paryżu. Nazwano tak młodych ludzi, którzy w papieżu odnaleźli ojca – duchowego przewodnika. Jeśli jako młodzież określimy ludzi w wieku 15–35 lat, to w 1997 r. młodzieżą byli ludzie urodzeni między rokiem 1962 a 1982 – czyli dokładnie te roczniki, które Amerykanie definiują jako pokolenie niżu demograficznego albo pokolenie X. Od 1997 r. upłynęło już jednak 17 lat, czyli niemal całe kolejne pokolenie. Oznacza to, że nawet najmłodsi biorących udział w spotkaniu z Janem Pawłem II w Paryżu nie są już dziś młodzieżą. Jak z tego wynika, dzisiejsza polska młodzież nie może należeć do pokolenia JP2.

Pokolenia w Ameryce i w Polsce
Żeby uniknąć błędu, jaki popełniono w Polsce z pokoleniem JP2, trzeba odwołać...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: