Rzucili hasło: panika

Nie będąc w stanie czegokolwiek znaleźć, idą w totalną groteskę. Rządowo-establishmentowa narracja aktem faszystowskiej brutalności przeciwko państwu czyni agresywne układanie tulipanów w miejscu zakazanym. Albo że podobno – powiedziała jedna pani redaktor drugiej pani redaktor – poseł PiS powiedział do strażnika miejskiego „spier…”. Hańba! Faszyzm! Czy trzeba jeszcze dowodów, że Kaczyński szykuje zamach stanu?! Oczywiście, fakt, że strażnik miejski skopał dziennikarza i celowo stanął mu buciorem na gardle, uszkadzając kręgi szyjne, nie jest oburzający w najmniejszym stopniu, bo w ogóle go nie ma – to znaczy, nie ma go w mediach jedynie słusznych.

Na jednym oddechu bredzą
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: