Urok polityki inteligenckiej

Partie inteligenckie zawsze miały się dobrze w polskiej polityce. Problem w tym, że były to przede wszystkim partie inteligencji aspirującej, wyjątkowo podatnej na obiegowe opinie i myślowe kalki. To w tej umysłowej niesuwerenności znacznej części polskiej elity ma swoje źródło brak podmiotowego myślenia o polskim państwie w ogóle

Opisany przeze mnie tydzień temu Stefan Niesiołowski znakomicie nadaje się do diagnozowania negatywnych cech polskiej inteligencji, która miała od lat problem z działaniem praktycznym i albo oddawała się całkowicie egzaltacji i pięknoduchostwu, albo traciła całkowicie kontakt ze swoim wykształceniem. Bardzo często jednak działo się jedno i drugie. Projekt III RP był ich własnością – to oni go zaplanowali i to oni sprowadzili go do postpolitycznej papki. Niezdolni do merytorycznej dyskusji, przenieśli bowiem debatę publiczną na poziom zbiorowej neurozy. Trochę na podobieństwo gierek, jakie uprawiają zakompleksieni pracownicy nauki w swoich instytutach, które często z instytucji akademickich przekształcają się w plotkarskie kawiarnie. Sen z powiek spędza im nie najnowsza rozprawa, lecz krzywe spojrzenie kolegi z zakładu. Kto kiedykolwiek miał coś wspólnego ze światem akademickim, ten wie, o czym piszę, i dobrze wyczuwa, w jaki sposób relacje na uniwersytetach odbijają się w polskiej polityce.
To właśnie ta grupa zdegenerowanej i znerwicowanej inteligencji tworzyła przez lata środowisko nazywane partią inteligencką, czyli kolejne wcielenia Unii Demokratycznej. Wreszcie to samo środowisko nadaje dziś w dużym stopniu ton Platformie Obywatelskiej i jej medialnym ekspozyturom.
Jednocześnie, jeśli popatrzymy, przeciwko komu owi zdegenerowani inteligenci obracają się najczęściej, to zobaczymy, że wcale nie przeciw chłopom, nie przeciw robotnikom, nie przeciw inteligencji technicznej czy jakiejkolwiek innej grupie. Głównym wrogiem zdegenerowanej inteligencji jest sama inteligencja. Grupa, która już w latach...
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: