Powrót Anastazji

W latach 90. jednym z instrumentów wpływania na politykę było życie seksualne jej głównych aktorów. W cieniu stały służby specjalne – zawsze wrażliwe na to, co dzieje się w alkowie. Czy dzisiaj na pewno jest inaczej? „Każdą najbrzydszą babę wystarczy wpuścić do sejmu na 24 godziny, by wyleczyć ją z kompleksów” – tak pisała Marzena Domaros, znana lepiej jako Anastazja P. – jedna z najbardziej tajemniczych postaci z początku lat 90. Dziewczyna o dość banalnej urodzie, z niewielkiej...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: