Marcin Wolski

Chyba nie jest uprawnione zestawianie ukraińskiej rewolucji z którymkolwiek ze słynnych polskich zrywów. Stosunkowo najwięcej porównań może nasuwać się ze Stocznią Gdańską w 1980 r., bo i demokracja bezpośrednia, bo i obecność elementów religijnych. Ale u nas nie strzelali. A jak po 16 miesiącach karnawału zaczęli, to nie robili tego przy włączonych kamerach i czynnych telefonach. Ponadto w Polsce Solidarność przyjęła zasadę biernego oporu, a Majdan zdecydował się na walkę z wykorzystaniem rozmaitych efektów w rodzaju ściany ognia. Oczywiście przy determinacji naszej junty żadne środki użyte przez górników z „Wujka” nie mogły zatrzymać czołgów.

Jeszcze większe
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: