Fala kłamstwa

9 września 1951 r. w mieszkaniu przy al. Szucha podziemna organizacja Kraj wykonała wyrok śmierci na Stefanie Martyce – piewcy polskiego komunizmu. Martyka prowadził w Polskim Radio propagandową audycję „Fala 49 odpowiada”. Według archiwalnej dokumentacji radiowej audycja pojawiła się na antenie 1 lutego 1950 r.

Walczący niezłomnie o wolną Polskę żołnierze Polski Podziemnej byli w tych audycjach znieważani każdego dnia. Plugawy program rozpoczynał się od zajawki: „Tu Fala 49, tu Fala 49. Włączamy się”.

Wyrok na propagandystę
Marek Hłasko w „Pięknych dwudziestoletnich” pisał: „Bydlę to włączało się przeważnie w czasie muzyki tanecznej, [...] po czym zaczynał opluwanie krajów imperialistycznych; przeważnie jednak wsadzał szpilki w pupę Amerykanom, mówiąc o ich kretynizmie, bestialstwie, idiotyzmie i tego rodzaju rzeczach – następnie kończył tyradę słowami: Wyłączamy się”. Muzyka jak gdyby nigdy nic płynęła dalej.
Po śmierci Martyki władza wpadła w histerię. Rozpoczęły się masowe aresztowania. Jednocześnie organizowano spędy zwane masówkami, na których domagano się ujęcia i surowego ukarania akowskich „zbrodniarzy”.
Nad trumną propagandysty można było usłyszeć (także za pośrednictwem fal radiowych): „Odprowadzamy dziś na ostatnią drogę artystę scen polskich, pracownika Polskiego Radia Stefana Martykę, zabitego skrytobójczo przez faszystowskich zbirów”.
Prezydent Bolesław Bierut przyznał pośmiertnie „bohaterowi” Order Odrodzenia Polski. Martykę pochowano w... Alei Zasłużonych. Zamachowców aresztowano w czerwcu 1952 r.
Miesiąc później w ubeckich więzieniach znajdowało się już ponad 100 członków organizacji. Śledztwem prowadzonym w warszawskim więzieniu na Mokotowie dowodziła słynna para katów: płk Józef Różański oraz Julia Brystygier, Dyrektor V Departamentu MBP. 22 września 1952 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał Ryszarda Cieślaka, Lecha Śliwińskiego, Tadeusza Kowalczuka i...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: