Słowacki z kosmicznego punktu widzenia

Niebawem ukaże się trzecie wydanie książki „Juliusz Słowacki pyta o godzinę” – po dwudziestu pięciu latach od wydania drugiego – i w związku z tym pojawił się problem, jak ma wyglądać okładka tego wydania. Wtedy, kiedy wychodziły dwa pierwsze, były takie czasy, że nikt autora nie pytał, co chciałby mieć na okładce – w ogóle nie było takiego obyczaju.

Teraz jest inaczej – panie, które wydają moje książki, pytają mnie, jakie mam życzenia w sprawie okładki – i przekazują te życzenia panu Jackowi Staszewskiemu, który okładki projektuje. W sprawie Słowackiego, który pyta o godzinę, miałem taki pomysł, żeby na okładkę dać reprodukcję któregoś z witraży Wyspiańskiego,
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: