WSI – ponowna reaktywacja

Ataki na Antoniego Macierewicza i zamysł powołania speckomisji są elementem szerszej kombinacji zmierzającej do reaktywacji układu byłych WSI. Społeczeństwo ma się dowiedzieć, że likwidacja tej służby była nie tylko błędem, ale i poważnym przestępstwem, oraz zagroziła bezpieczeństwu państwa

Od chwili objęcia stanowiska prezydenta Bronisław Komorowski konsekwentnie dąży do budowy i umocnienia reżimu prezydenckiego. Ogólne założenia belwederskiej koncepcji przedstawił przed dwoma laty szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej: „Z konstytucji wynika, że są dwa ośrodki władzy wykonawczej – rządowy i prezydencki. Bierzemy jednak pod uwagę, że w przyszłości może się pojawić wola zmiany konstytucji i na przykład przejście na system prezydencki albo gabinetowy”. To stwierdzenie belwederskiego ministra można odczytać jako wyraźną zapowiedź ewolucji w stronę reżimu prezydenckiego.
Podczas pierwszego „etapu strategicznego” (tzw. wnioski i rekomendacje Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego) powstały pseudonaukowe  podwaliny pod zbiór kilku komunałów, nazwanych przez szefa BBN „doktryną Komorowskiego”. Komunałów groźnych, bo za rozważaniami o „zagrożeniach aterytorialnych”, „zdolnościach przeciwzaskoczeniowych” i „sytuacjach trudnokonsensusowych” nietrudno dostrzec niezwykle krytyczną ocenę NATO, opartą na egzotycznej koncepcji „usamodzielnienia systemu bezpieczeństwa”. W ramach tej koncepcji istnieją mocne przesłanki zmiany dotychczasowych priorytetów oraz działań w kierunku dezintegracji Sojuszu lub wręcz wyjścia Polski z NATO.

Belweder rządzi bezpieczeństwem
Zakończenie etapu „strategicznego przeglądu” pozwoliło przejść do kolejnego kroku, podczas którego dokonano tzw. reformy systemu kierowania i dowodzenia armią oraz nie mniej ważnej reformy służb specjalnych. Kilka legislacyjnych posunięć zwiększyło wpływ Belwederu na armię (w tak newralgicznych kwestiach jak obsada...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: