Polityka bez pamięci

Od kiedy polska polityka zaczęła się przenosić na Twittera, zagubił się jeden z jej podstawowych wymiarów: czas. Polityka stała się chwilą, ale chwilą zawieszoną w próżni

Nie ma niczego przed tą chwilą ani po niej. Brakuje więc perspektywy zarówno przeszłej, jak i przyszłej. Przypomina to coraz bardziej dreptanie w kisielu, kiedy to człowiekowi wydaje się, że idzie do przodu, a tak naprawdę brodzi w jednym miejscu. Rzeczywistość można zmieniać tylko wtedy, gdy zna się historię i ma się zdolność projektowania przyszłości.

Nieświeże bułeczki
O tym, że ta perspektywa jest coraz krótsza, świadczy chociażby trzykrotne (w ciągu
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: