PRASOWALNIA \ wis

Pytia z obsesją
Adam Michnik w „Gazecie Wyborczej” wróży, a raczej wieszczy na rok 2014. Prawie cały tekst poświęcony jest groźbie dojścia do władzy Jarosława Kaczyńskiego: „Rządząca koalicja nie ma dziś konkurenta, który mógłby zapewnić Polsce bezpieczną przyszłość. Ale to nie oznacza, że PO nie ma z kim przegrać. Owszem, może przegrać z PiS, partią Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. Ta partia łatwo znajdzie koalicjanta w tak zwanym Ruchu Narodowym, w stronnictwie Jarosława Gowina czy Zbigniewa Ziobry bądź też w SLD kierowanym przez Włodzimierza Czarzastego. Wybredność w doborze sojuszników nie charakteryzuje polityków PiS. Każdy się nada jako przystawka czy kwiatek do kożucha. To, co niepokoi, to nie projekty polityczne i retoryka Kaczyńskiego, lecz stan umysłów setek tysięcy ludzi, którzy obdarzają go zaufaniem. Jesteśmy świadkami trudnej do zrozumienia zapaści aksjologicznej i intelektualnej, której ilustracją jest bezkrytyczna wiara w kaskadę nonsensów o Polsce jako kondominium niemiecko-rosyjskim czy w lawinę bredni o sztucznej mgle, trotylu, bombach w samolocie i brzozie, na temat katastrofy smoleńskiej. Nie lekceważę tego – narody, tak jak ludzie, wpadają nieraz w stan narkotycznego oszołomienia, ulegają głosom sprawnych, choć opętanych nienawiścią demagogów. Taka demagogia zespolona z cynizmem i żądzą władzy zawsze owocuje katastrofą. Także dziś: kto wierzy w te głupstwa, gotów jest uwierzyć we wszystko – także w rządy dżender, masonów bądź krasnoludków”. Na jakości rządów PO, konkretach, Michnik już się nie skupia. Zbyt trudne to było dla wybitnej, ale zmęczonej życiem głowy.  

Niedokajani
Tygodnik „Przegląd” przekonuje o zbrodniczości polskiej historii: „Nie byliśmy aniołami historii. W stosunkach z sąsiadami, w większości przecież pobratymcami, niczym specjalnym się nie różniliśmy od innych narodów. (…) W okresie międzywojennym nasz stosunek do Ukraińców i Białorusinów jako...
[pozostało do przeczytania 18% tekstu]
Dostęp do artykułów: