Fałszywy sędzia kradnie miliony

SPOŁECZEŃSTWO \ Uwaga! Ciebie też mogą oszukać

Dom wart dwa i pół miliona złotych przejęty za darmo. Fałszywe dowody przelewów bankowych i podrobiony podpis wiceszefa CBA. To metody działania oszustów, których ofiarą padł warszawski deweloper. Firma nie otrzymała pieniędzy za sprzedaż nieruchomości. Od kilku tygodni próbuje dochodzić swoich praw w organach ścigania. – Słabość państwa polskiego jest porażająca – mówi prezes spółki dziennikarzom „GP” To historia godna dobrego gangsterskiego filmu. Dwaj oszuści, na mocy umowy notarialnej, nabywają dom, nie płacą za niego, przedstawiają nieprawdziwy dowód wpłaty, fałszują dokumenty Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prokuratura, w której pokrzywdzony przedsiębiorca chce złożyć doniesienie o przestępstwie, dziwnym trafem zostaje ewakuowana z powodu alarmu bombowego. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że jeden z przestępców przedstawia się jako znany warszawski sędzia. Niestety, to nie scenariusz filmowy, lecz prawdziwa historia, która wydarzyła się w Warszawie w
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze