PRASOWALNIA \ wis

Szewc bez butów
„Dziennik Gazeta Prawna” przeanalizował, które z obietnic wyborczych Donalda Tuska udało się zrealizować. Jak pisze gazeta, zaledwie co czwartą. Ale przyjrzyjmy się wyliczeniu koronnych „zrealizowanych” i „niezrealizowanych”: „Wśród tych, których nie udało się zrealizować, trzeba wymienić dotyczące finansów: wyjście  z procedury nadmiernego deficytu (w 2012 r. wyniósł on 3,9 proc. PKB, zamiast zapowiadanych 3 proc.), spadek długu publicznego do 52 proc. (pod koniec ubiegłego roku wynosił on 52,7 proc.) oraz obniżenie stawki VAT do 22 proc. w 2014 r. (wciąż będzie ona wynosić 23 proc.).W kwestii budżetu żaden z rządów nie wywiązał się z obiecywanej reformy finansów publicznych. (…) Z najbardziej istotnych zapowiedzi, które rządzącym udało się wykonać, trzeba wymienić podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia, wprowadzenie podatku od kopalin (w 2012 r. wpływy z tego tytułu wyniosły prawie 1,5 mld zł)”. A więc, premier zrealizował obietnicę, że podniesie podatki i wiek emerytalny, żeby nie zwiększać deficytu budżetowego. Tyle że deficyt i tak zwiększył. To trochę jakby szewc wywiązał się z połowy kontraktu, bo co prawda nie zrobił butów, ale za to wziął na nie pieniądze.

Sam bym trochę pomanipulował
Rafał Kalukin na łamach „Newsweeka” zazdrości prawicy: „Ja akurat w pewnym sensie prawicy zazdroszczę, że może sobie śmiało manipulować symbolami historycznymi w imię politycznej mobilizacji elektoratu bądź – co o wiele istotniejsze – organizowania zbiorowych tożsamości. Więcej – sam bym trochę pomanipulował. Uważam bowiem, że warunkiem dobrej polityki jest istnienie dającej się zdefiniować wspólnoty. Rządzi ten, kto dokona lepszej definicji. Zaś szczególnie wartościowych symboli pomocnych w definiowaniu wspólnoty dostarczała i dostarczać będzie historia. Prawica zrozumiała to mniej więcej 10 lat temu i od tamtej pory konsekwentnie realizuje swój projekt polityki historycznej. Liberalna lewica...
[pozostało do przeczytania 15% tekstu]
Dostęp do artykułów: