Dumny naród nie przeprasza

Dodano: 19/09/2013 - Nr 38 z 18 września 2012

To my, Polacy, zbudowaliśmy pierwszą rafinerię i pierwszą kopalnię ropy naftowej. To my zaprojektowaliśmy lampę naftową, kamizelkę kuloodporną, wycieraczkę samochodową, wykrywacz min, ręczną kamerę filmową czy szczepionkę przeciwko tyfusowi.   „Albośmy to jacy tacy”… Albo inaczej: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Myślę o tym cytacie i tym powiedzeniu w czasie, gdy przez mój kraj przetacza się nawałnica samooskarżeń, samobiczowania i zmuszania narodu do bicia się w piersi za winy skądinąd głównie niepopełnione. Zjednoczone siły tzw. Salonu, jak to drzewiej określano, czy też, jak to się teraz mówi mainstreamowych mediów (jak zwał, tak zwał: oni wszyscy chcą, byśmy się mieli z pyszna), ćwiczą Polaków w sztuce przepraszania. Krew mnie zalewa, gdy to obserwuję. Spokojnie, całkiem mnie jednak nie zaleje i napiszę, co myślę o tych, którzy w taki sposób „resocjalizują” mój naród. A także o tych baranach (mułach – niepotrzebne skreślić), którzy tę salonową „edukację” bez żadnej refleksji
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze