Pamięć na wagę stali i krwi

Dodano: 11/09/2013

Wspomnienie \ 12 lat temu terroryści uderzyli w serce USA

„A gdy popłynie krew, to ciało i stal staną się jednym. Jutrzejszy deszcz zmyje ślady, ale my będziemy pamiętać”. To słowa piosenki „Fragile” („Krusi”), którą Sting 11 września 2001 r. rozpoczął najbardziej poruszający koncert w swojej karierze.   Zamiast hali toskańska willa muzyka, na widowni 200 osób. W pierwszym odruchu chciał to odwołać. Koledzy z zespołu postawili weto. Każdy miał kogoś bliskiego w Nowym Jorku. Grali dla nich.   „Fragile” powstał 14 lat wcześniej, po ataku żadna inna piosenka nie oddawała w sposób równie autentyczny grozy 11 września. Metalowe konstrukcje wymieszane z krwią, łzy spadających gwiazd i powtarzane raz po raz: „Zapomnieliśmy, jak jesteśmy krusi” – brzmiało niczym złowieszcze proroctwo, które właśnie się wypełniło.   Album nagrany tamtego dnia Sting zadedykował ofiarom zamachu. Jedną z nich był jego przyjaciel Herman Sandler. 11 września Sandler znalazł się wśród 17 tys. osób, które stawiły się w pracy, a następnie w gronie 3 tys., które nigdy nie
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze