Ochłodzenie uczuć

Niemieckie wpływy w Polsce \ Dlaczego traci pupilek Berlina

Polacy już nie kochają Donalda Tuska. Zaczynają go nawet nienawidzić. Dopadają go demony, które sam wywołał, budując „przemysł nienawiści”. Ale także w Niemczech, w kraju niezmiernie dotąd Tuskowi przychylnym, uczucia wobec niego są coraz bardziej chłodne. Jeszcze niedawno był obsypywany nagrodami, dzisiaj pojawiają się artykuły wyrażające niezadowolenie i irytację.   Niemcy mieli za co lubić Tuska. Objęcie przez niego władzy w Polsce oznaczało zamknięcie wszystkich spornych spraw – zgodnie z niemieckimi interesami. Polska polityka zagraniczna prowadzona była pod ich dyktando. Podobała się zwłaszcza poprawa stosunków z Rosją, której miała pomóc tragedia smoleńska, a także „proeuropejskość”, osłabienie relacji z USA i wycofanie się Polski z wielu miejsc, w których dotychczas była obecna – np. z Bliskiego Wschodu czy Afryki. Pod rządami Tuska nastąpiła też dalsza ekspansja firm niemieckich na polski rynek i wzrosło uzależnienie od niemieckiej gospodarki. Aż 580  niemieckich koncernów ma
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze