Świat Bis

Mój podziw budzą ci, którzy dorośli w II RP. „Amnestia to jest dla złodziei, a my to jesteśmy wojsko polskie” – powiedział komunistom Hieronim Dekutowski „Zapora”.
 
Ponad 70 proc. francuskich studentów pytanych o narodowość nazistów odpowiadała: to byli Polacy. Jeśli ta informacja, którą zaczerpnąłem z Twittera, jest prawdziwa, nowy, wspaniały świat skonstruowany został na moich oczach. To jeszcze wersja beta, ale i tak jestem zszokowany.
 
W miarę świadomie oglądam rzeczywistość od trzech dekad. Wystarczą dwa pokolenia propagandy, by mniej wykształcona część społeczeństwa jej całkowicie uległa. Ważne jest, by propagowanie pewnych tez, światopoglądów, zbiorów pojęć, wspomagane było symbolicznie. Stąd taka rola artystów w budowie Świata Bis.
 
Mam chwilowe wakacje, więc mogę sobie pozwolić na marnowanie czasu. Obejrzałem naiwnie perwersyjną „Szamankę”. Film zagrany na histerii głównej bohaterki. Kim dziś jest Iwona Petry? Kim dziś jest niewinna blondynka-żona ze śląskiej trylogii Kutza? Artystom nie wszystko wolno. Niszczenie osobowości i życiorysów aktorów nie może być ceną za dzieło sztuki. Jednak wszyscy zostali przekonani, że działania artystów nie podlegają ocenie moralnej.
 
Sfera duchowa w Świecie Bis ma zostać zredukowana do duchowości. Jakichkolwiek, byle nie chrześcijańskiej. Tu ważna jest piąta kolumna w Kościele. Zabawne koło zatoczyła redakcja „Tygodnika Powszechnego”. Broni dziś radiestezji, zabobonu intelektualnego i oszustwa finansowego. Nauka, przebadawszy ten fenomen, jednoznacznie stwierdziła, że nic takiego jak radiestezyjne promieniowanie nie istnieje. Kościół zakazał stosowania radiestezji kapłanom. Tygodnik nazywany katolickim wprowadza zamęt, twierdząc, że będąca toksyczną duchowością radiestezja to zjawisko z przestrzeni natury. Takich duchowości, których praktykowanie jest okultyzmem, w czasach nowożytnych zaprezentowano i wypromowano w Europie kilkaset. Świat Bis ma być antychrześcijański. ...
[pozostało do przeczytania 37% tekstu]
Dostęp do artykułów: