BOLSZEWIKA GOŃ, GOŃ, GOŃ!

Współczuję młodym historykom i równie młodym publicystom, pochylającym się z troską i smutkiem nad dziejami narodu, państwa i społeczeństwa. Dzieje te są przepełnione narodowymi klęskami, które każe nam się czcić jak sukcesy. Powstanie Kościuszkowskie, Listopadowe, Styczniowe, Warszawskie – to bezsensowne zrywy narodowe, patriotyzm nieprzynoszący żadnych korzyści, a tylko ofiary, rozpacz i ból. Ale gdyby nie te powstania, nie bylibyśmy już Polakami, tylko jakąś nieokreśloną masą ludzką bez honoru, bez ambicji, bez przyszłości. Bez bohaterstwa i bez patriotyzmu nie przeżyłby żaden naród, a opór przeciwko najeźdźcom i uzurpatorom uratował honor i szacunek niejednej wspólnoty ludzkiej. Rocznica Bitwy Warszawskiej jest dowodem, że właśnie patriotyzm i wiara potrafią czynić cuda. Takie jak Cud nad Wisłą. W naszej historii było wiele takich zwycięstw, które trwale wpisały się w dzieje ludzkości. Zwycięska Bitwa Warszawska z bolszewickim napastnikiem zatrzymała marsz komunizmu przez Europę.
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze