Niebezpieczni prokuratorzy

Prokuratorzy prowadzący śledztwo smoleńskie twierdzą, iż istnieje szansa, by próbki pobrane z foteli składowanych na hałdzie części rządowego tupolewa RP na lotnisku Siewiernyj przyleciały do Polski bez przymusowej półrocznej kwarantanny w Moskwie. Dokładnie ci sami śledczy jeszcze niespełna rok temu tłumaczyli, że takie rozwiązanie jest niemożliwe. Trudno już nawet policzyć nieprawdy, półprawdy, którymi wojskowi śledczy z Warszawy starają się faszerować opinię publiczną w sprawie katastrofy smoleńskiej. Próbki z foteli pobrano – próbek nie pobrano. Prokuratorzy byli przy sekcjach zwłok – nie byli. Brali udział w czynnościach śledczych rosyjskich bezpośrednio po katastrofie – nie
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: