Zapowiadany koniec świata

Dodano: 06/08/2013

Lansowany przez „Gazetę Wyborczą” jasnowidz zapowiedział na najbliższą jesień koniec świata. Przynajmniej w Polsce. Stoi to w dużej sprzeczności z przepowiedniami dużo lepszego profety – ks. Klimuszki, który w latach 70. widział przed Polską 50 pomyślnych lat. Jak by nie liczyć, przynajmniej dycha z tego została. Zresztą, po wczytaniu się w tekst okazuje się, że nie chodzi tu o apokaliptyczny koniec wszystkiego, a co najwyżej o tąpniecie gospodarcze i wielki protest społeczny, który w efekcie zmiecie rząd Donalda Tuska. Może się narażę wszystkim, których kryzys dotyka lub dotknie, ale powiem, że nie ma ceny, jakiej nie warto byłoby zapłacić, żeby pozbyć się tego rządu ignorantów, nieudaczników i... (pominę cięższe epitety). Każdy dzień ich rządów to kolejne straty, zwiększający się dług, niebezpieczne prawa i wadliwe ruchy kadrowe. Niektórzy twierdzą, że władza, widząc nieuchronność klęski, robi wszystko, aby przekazać opozycji kraj w możliwie najgorszym stanie i potem móc ją za to
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze