Burdel u Gawłowskiego był przez cztery lata. Linia Giertycha upadła. Nie było politycznego spisku

Dodano: 16/11/2022 - Nr 46 z 16 listopada 2022

KRAJ [Korupcja, sutenerstwo, Platforma Obywatelska]

W sprawie przestępstw byłego sekretarza generalnego Platformy – senatora Stanisława Gawłowskiego, on sam i jego otoczenie partyjne przyjęło taktykę obronną polegającą na powtarzaniu, że padł on ofiarą „nagonki politycznej”, „kłamstw PiS-owskich mediów” a także „prokuratury Ziobry”. Sam Gawłowski twierdził, że zmiażdży prokuraturę w sądzie. Ale to sądy, ogłaszając kolejne wyroki w sprawie afery melioracyjnej czy głośnej sprawy agencji towarzyskiej, jaka funkcjonowała w mieszkaniu Gawłowskiego, miażdżą jego linie obrony wymyśloną przez mec. Romana Giertycha, że padł on ofiarą politycznego spisku.

Gdy cztery lata temu Radio Szczecin ujawniło, że w mieszkaniu należącym do posła Gawłowskiego funkcjonuje agencja towarzyska, politycy totalnej opozycji i sprzyjające jej media ogłosiły, że to kłamstwo i manipulacja. Rozgłośnia poinformowała, że w lokalu polityka świadczy usługi m.in. kobieta, która reklamuje swoje umiejętności jako „analna nimfomanka”.

Gdy

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze