Zobaczyć Komendanta! Wspomnienia o Józefie Piłsudskim

Dodano: 09/11/2022 - Nr 45 z 9 listopada 2022
FOT. ARCH.
FOT. ARCH.

Historia [Ojciec niepodległości]

By zrozumieć, ile miłości mieli podkomendni, strzelcy i legioniści dla swego Komendanta, najlepiej zanurzyć się w ich wspomnienia i pamiętniki. Postacie z brązu mają bowiem to do siebie, iż zdają się często zbyt pomnikowe, a historia lubi się zamykać w opisach faktów zamkniętych na kartach źródeł, opracowań i podręczników. Dobrze więc czasem sięgnąć do pamiętników, by złowić – owszem – subiektywny, ale czysto ludzki punkt widzenia i pamięci. Jak choćby w niewielkiej książeczce Felicjana Sławoja Składkowskiego „Gdzie widziałem Komendanta, nim Polskę wywalczył”. 

Zacznijmy od końca. Czyli od listopadowych dni roku 1918. 11 listopada lekarz I Brygady (późniejszy minister i premier) Felicjan Sławoj Składkowski został wojskowym komendantem Zagłębia Dąbrowskiego. Pod koniec miesiąca wyjechał do stolicy, by spotkać się z Józefem Piłsudskim, który przyjmował interesantów w Belwederze (jako Naczelny Dowódca sprawował de facto funkcję głowy państwa, a po 29 listopada

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze