Polaryzacja i przemoc

Dodano: 02/11/2022 - Nr 44 z 2 listopada 2022

Opinie [Strategia Tuska]

Żadnej wspólnej listy totalnej opozycji nie będzie. Mimo zaklęć Donalda Tuska nie mają takiego projektu nie tylko politycy PSL – co ostatnio publicznie przyznał poseł tej partii Marek Sawicki – ale i działacze samej Platformy. Doświadczenie ze wspólnymi listami, jakie totalni wynieśli z poprzednich wyborów do Parlamentu Europejskiego, uczy ich bowiem, że tylko na tym tracą. Jedna lista opozycji reprezentująca szeroki blok układu postkomunistycznego, nazywany dla zmylenia wyborców „demokratycznym”, jest jedynie potrzebnym Tuskowi postulatem dla polaryzacji sceny politycznej. 

Fakt, że taki blok nie powstanie, nie ma dziś znaczenia – chodzi o ostry, jednoznaczny podział sceny politycznej, bez niuansowania wewnętrznych różnic programowych czy światopoglądowych, bo te, jak wiemy, w polityce lidera PO nie mają żadnego znaczenia. Polaryzacja sceny politycznej oparta na nienawiści wydaje się dziś jedynym celem strategii Tuska. Nic innego nie ma do zaoferowania –

     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze