Żadnego skandalu nie chciałem. Przekroczenia czy budowanie dramaturgii?

Dodano: 02/11/2022 - Nr 44 z 2 listopada 2022
FOT. PAWEŁ PRZYBYSZEWSKI
FOT. PAWEŁ PRZYBYSZEWSKI

KULTURA [WYWIAD]

Plakaty „Nie cudzołóż i nie kradnij” nie poszły w kpinę z sakramentu, lecz wręcz przeciwnie. Jeśli zaś chodzi o pozę jednej z aktorek, to nie jest to poza erotyczna, tylko poza wyrażająca cierpienie. Nie jestem antyreligijny ani nie jestem nastawiony na skandal. Żadnej grupy nie chcę odcinać ani obrażać – mówi Mariusz Kuczewski, twórca filmu „Nie cudzołóż i nie kradnij”, współscenarzysta „Listów do M. 5”. rozmawia Sylwia Krasnodębska

18 listopada na ekrany kin wchodzi film „Nie cudzołóż i nie kradnij”. Na sugestię, że może on zaistnieć w atmosferze skandalu, producent filmu powiedziała, że to bardzo dobrze. Ja uważam, że to bardzo źle. A Pan co uważa?

Też myślę, że to niedobrze. Każda taka otoczka skandalu wypacza odbiór i nakłada jakiś filtr, przez który patrzy się potem na film. Żadnego skandalu nie chciałem. Nie lubię okopywania się na swoich stanowiskach, bo to zamyka pole do dyskusji. A ja swoim filmem chcę do dyskusji, do

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze