Europa bije się w pierś. Trzeba było słuchać Polski

Dodano: 21/09/2022 - Nr 38 z 21 września 2022

ŚWIAT [URSULA VON DER LEYEN, ORĘDZIE O STANIE UNII]

Przewodnicząca Komisji Europejskiej przyznała, że Polska i państwa bałtyckie miały rację w sprawie Rosji. Lecz choć dziś Bruksela bije się w pierś, nie oznacza to wcale, że zrezygnuje ze swoich starych planów i rozwiązań. 

Ursula von der Leyen wygłaszała swoje orędzie o stanie Unii w niezwykle trudnym dla Europy momencie. Pomimo zastrzyku energii, jaki dała ukraińska kontrofensywa, widoki na najbliższą przyszłość nie są najlepsze. Kryzys energetyczny i inflacja szalejąca w wielu państwach członkowskich, a do tego nadszarpnięte zaufanie do liderów Unii – Niemiec czy Francji. 

Choć wielu pochwaliło von der Leyen za odwagę przyznania się do błędów UE w sprawie Rosji, to, jak bywa zwykle w przypadku instytucji unijnych, trudno było z jej przemówienia wywnioskować, kto za te błędy ponosi odpowiedzialność. Można odnieść wrażenie, że elity europejskie liczą, iż efekt, jaki ma na odbiorcach wywrzeć ich zbiorowe mea culpa, wystarczy, by nikt nie kwestionował

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze