Chłodnym okiem

Historycy publicyści z pewnością opiszą ten okres jako zmagania się Polski wolnej z tą ciągle zniewoloną, dążącej do samorządności – z „układem”, suwerennej – z postkolonialną.
 
Pisanie o dziejach najnowszych jest zawsze zajęciem ryzykownym. Historia opisywana na bieżąco, chcąc nie chcąc, prawie zawsze staje się  polityką. Może służyć doraźnym rozgrywkom i łatwo przekształcić się w publicystykę historyczną. Zwłaszcza gdy brak dystansu i najważniejszych źródeł, jakimi bywają akta tajnych służb i wspomnienia polityków na emeryturze. Stąd u  historyków odpowiedzialnych – a takim niewątpliwie jest Antoni Dudek – dążenie do maksymalnej obiektywizacji, prezentowanie tylko faktów
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: