Mecenas Rogalski poczuł krew

Mecenas Rafał Rogalski, który w śledztwie smoleńskim reprezentował m.in. rodzinę śp. Lecha Kaczyńskiego, udzielił obszernego wywiadu. I zdaje się, że przejdzie nim do historii – wstydliwej historii adwokatury. Czym bowiem są wynurzenia pana Rogalskiego, jak nie działaniem na szkodę swojego dotychczasowego klienta? To doprawdy sytuacja niebywała – pełnomocnik, który stracił pracę, bo zawiódł zaufanie ludzi, których reprezentował, podważa ich wiarygodność i szczerość intencji. To prawda, że mecenas nie atakuje Jarosława Kaczyńskiego bezpośrednio – nawet pytany o niego, przewrotnie zasłania się etyką – ale  podważa publiczne wypowiedzi swojego dotychczasowego klienta,  kwestionuje nie tylko ustalenia, lecz również szczerość intencji zespołu parlamentarnego, w którym pracują i Jarosław Kaczyński, i Beata Gosiewska. Co rusz powołuje się przy tym na materiał dowodowy zgromadzony przez prokuraturę wojskową, na swoje rozmowy ze śledczymi – czyli korzysta z wiedzy zdobytej dzięki
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze