Wszystko zgodnie z prawem

Jak kiedyś „Gliniarz z Beverly Hills”, Ousmane powinien dostać się do świata high life’u, wymusić szacunek, a innych policjantów nakłonić do współpracy. Partnera zdobywa dzięki kłamstewku, jest nim nadęty playboy (Lafitte), pozer, podlizujący się szefowej z komendantury. Bezczelność, nieokrzesanie, cwane, choć pozaprawne tricki Ousmane’a, wprawiają tego karierowicza w przerażenie. Ousmane robi mu wstyd swymi błazeństwami, pali kontakty, naraża na ostracyzm. Ale też, co oczywiste, kolega z gorszej dzielnicy wzbudzi w śródmiejskim pajacu uznanie. Skłoni go do przyjęcia idei partnerstwa, do lojalności, bez czego nie ma dobrego policyjnego zespołu.

Sama sprawa jest niewyszukana.
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: